Lokomotywa cz. 4

Wykonanie wszystkich naszych modeli, opisanych w książce, jest nadzwyczaj pojedyncze i proste Od nas samych zależy tak je ulepszyć, by były łudząco podobne do rzeczywistości. Przed jednym jednak ostrzegam! Nie powinno się przesadzać zbytnio w szczegółach. Np. usiłowanie połączenia wszystkich zwrotnic nitką i urządzanie ich tak, by można je było przestawiać z jednego domku, będzie nieskończoną próbą cierpliwości, która tylko wtedy ma szanse powodzenia, jeżeli możemy poświęcić jeden stół na stałe i przybijać do niego wszystkie tory i urządzenia małymi gwoździkami. To samo dotyczy modeli budynków. Jeżeli zaczniemy budować np. model parowozowni ze wszystkimi nadbudówkami z blachy, to przy każdej zabawie pokaleczymy sobie ręce; zrobione z deseczki piłczkowej, prędko się połamią. Lepiej już naśladować szczegóły malowidłem. Zainteresowanie się zabawą nie ucierpi na tern. Oczywiście możemy zamiast kolei parowej naśladować kolej elektryczną. Doprowadzenie prądu odbywa się wtedy po izolowanym przewodniku górnym, powieszonym na masztach i na semaforach, powrót zaś prądu do źródła po paseczkach z cienkiej blachy, którymi wyścielamy zagłębienie szyn. Do budowy wagonów i lokomotyw radzę przeczytać tom 2 llustr. Biblioteki dla młodzieży p. t. Budowa Kolei, Podręcznik do budowy kolei miniaturowych, napisany przez Staszyda. Tam znajdziemy szczegółowe opisy wraz ze szkicami i planami wszelkich rodzajów kolei. Rzecz oczywista, że wpierw musimy posiadać lokomotywę i wagony, a potem dopiero budować urządzenia dodatkowe, jak tory, parowozownię, magazyny i t. d., by wszystko miało odpowiednie wymiary.