Sprzęt dla lalek cz. 1

Mogę zapewnić Czytelnika mającego młodsze siostry, że nie ubliży to nic jego przyszłej męskiej godności, jeżeli w dowód miłości dla swego rodzeństwa zrobi prę sprzęcików dla lalek. Poza tym można na tern polu najskromniejszymi środkami osiągnąć doskonale rezultaty. Szkielety mebli wygniemy bez żadnych trudności z drutu 1 do I 2 mm grubego, starsza siostrzyczka wyhaczkuje na nich obicie, na stole przylutujemy okrągłą tarczę i w ten sposób gotowe są meble do całego pokoju, które wzbudzą na pewno podziw i szacunek obdarowanej siostrzyczki, czy też kuzynki lub znajomej panienki. Meble te można zostawić w naturalnym stanie, lub też pomalować białą farbą olejną, brązem i t. p.

Komu nie podoba się drut jako materiał, ten może sobie wyszukać inny. Zbierzemy sobie np. w lesie trochę prostych gałązek jodłowych i robimy z nich mebelki. Przycinamy gałązki na potrzebne długości, a potem łączymy ze sobą cieniutkimi szpileczkami. Trzeba najpierw oczywiście poprzewiercać otworki, ale nie świderkiem, lecz igłą zeszlifowaną na końcu na przekrój trójkątny. Po złożeniu smarujemy mebelki jasnym lakierem spirytusowym, a potem dopiero przymocowujemy siedzenia. Robi się je z kartonu oklejonego aksamitem lub jedwabiem. Przymocowywać najłatwiej nam będzie drutem kwiatowym.