Zbudowanie podstawy na zegar

Do kompletnego urządzenia naszego pokoju należy dalej podstawka na zegarek. Z wielu możliwych wykonań wybrałem takie, które dzięki swojej oryginalności wzbudzać będzie podziw kolegów. Mam tu na myśli podstawkę w kształcie ruin starego zamku. Ze zwykłej deseczki do robót piłeczkowych wycinamy dziewięć deseczek. Jeżeli zmierzymy deseczkę, w miejscu jej największej szerokości z tyłu, wyniesie ona 25 cm. Do deseczki przybijamy pod spodem dwie listewki, wystające od przodu na 8 cm. Na nie nakładamy cieniutkie gałązeczki, które przybijamy jeszcze z wierzchu dwoma listewkami po brzegach. Całość tworzy most zwodzony.

sklep z oświetleniem piła

Wkręcamy małe uszka metalowe, do których przymocujemy potem końce łańcuchów. Po skończeniu tego przyklejamy deseczki do dużej deseczki tylnej w ten sposób. Dopiero na tym szkielecie tworzymy ruiny. Do tego celu wycinamy ze starych korków małe cegiełki, które gładzimy ewentualnie w razie potrzeby pilnikiem do korków. Robimy go ze sztabki półokrągłej, oklejonej papierem szklannym. Tak otrzymane cegiełki przyklejamy na miejscach czarno kreskowanych do deseczki, jedne ponad drugimi. Od kółek tych prowadzą łańcuchy przez małe krążki, zrobione z drewnianych lub kościanych guzików, aż od uszek na mostku. Kratę opuszczaną zrobimy z cienkich pręcików drewnianych i jednej grubszej listewki poprzecznej. Całą kratę powlekamy grafitem rozpuszczonym w wodzie, potem czyścimy szczotką, dzięki czemu uzyska ona wygląd żelaznej. Grafit dostaniemy od kucharki, która używa go pewnie do czyszczenia płyt żelaznych w kuchni. W łuku bramy całkiem z tyłu damy kawałek lusterka odpowiedniej wielkości; w lustrze tern odbijać się będzie cała brama, przez co będziemy mieli wrażenie, iż zamek nasz jest ku wnętrzu otwarty.

Ponad bramą, nad łukiem, damy mały haczyk, na którym wieszać możemy nasz zegarek. Na występach deski ustawiamy podpórki, które jednocześnie wyrastają ze skały. Gdy wszystko dobrze wyschnie, robimy ciasto z gipsu alabastrowego i wyrabiamy z niego skały u podstawy zamku. Po stwardnieniu gipsu malujemy je farbą wodną (akwarelą) na kolor szaro-niebieski, przechodzący w czarny, a potem nasycamy rozczynem szelaku w spirytusie. Powłoka ta nadaje trwałości tak gipsowi jak i farbie. Na koniec nakładamy na szczyty wież trochę mchu i suchych gałązeczek, malujemy mur brunatną lub szarą farbą dla nadania mu pozorów starości i arcydzieło nasze skończone. Otwór a w ścianie tylnej służy do zawieszenia podstawki na odpowiednio mocnym gwoździu czy też haku.

sklep z oświetleniem piła